A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

niedziela, 5 czerwca 2016

I Bieg Kopernika w Lubinie i przerwa w bieganiu :-( - 04.06.2016

04.06.2016 odbył się I Bieg "Kopernika". Wydarzenie zorganizowało I Liceum Ogólnokształcące, którego patronem jest słynny, polski astronom. W biegu wzięli udział zarówno uczniowie szkoły, jak osoby spoza placówki.
Okres poprzedzający sam bieg był dla mnie okresem dziewięciodniowej rekonwalescencji ze względu na ból mięśni łydki pod  lewym piszczelem. Trudno powiedzieć co jest przyczyną tego stanu rzeczy bo przecież nie biegam dużych dystansów. Zapewne jest to jakieś przeciążenie :-(  W  biegu "Kopernika" zdecydowałem jednak wziąć udział, bowiem miałem nadzieję, że kontuzja dobiega już końca.
  Sam bieg był króciutki i jak organizator zapewniał dystans biegu to 4100 m, niemniej jednak GPS w zegarku pokazał troszkę mniej. Przerwa w bieganiu zrobiła swoje, niestety bieg ten przypłaciłem ogromnym wysiłkiem. Cóż aby biegać to trzeba biegać :-)
   Sam bieg wg. moich obliczeń o dystansie 3,98 km pokonałem w czasie 17m:52s ze średnią prędkością 4:29 m/km.  Pozytywny aspektem biegu było wyliczenie Endomondo poprawiające 12-minutowy test z czasem 2,72 km.
    Po biegu było już tylko gorzej, noga rwała mnie przez cały dzień bez względu na to czy chodziłem czy nie. Z samym chodzeniem też mam problemy. Jednym słowem najbliższe plany biegowe jestem zmuszony zawiesić na bliżej nie kreślony czas (minimum na dwa tygodnie lub więcej). Ratuje mnie to ,że mogę czynnie uprawiać inne dyscypliny tj. basen, aerobik, rowerek itp. Nie mogę natomiast uprawiać dyscyplin wymagających stąpania całym ciężarem ciała na nogę. Skupię się więc w tym czasie na  wspomnianym rowerku oraz siłowni. Obawiałem się momentu kontuzji i masz babo placek :-(
 
Z biegu "Kopernika" :
I ruszyliśmy :-)

Razem z bratem, który startuje chyba we wszystkich biegach w promieniu 50 km od Lubina.

Kolejny piękny medal do kolekcji. 


Trasa i króciutka analiza z biegu.