A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

sobota, 30 stycznia 2016

Pierwsze dwa miesiące - małe podsumowanie - 01.2016

    W moim poprzednim poście wspomniałem o planie na 10 tygodni. Powiem wam ,że jego realizacja ma się całkiem dobrze. Osiągam kolejne etapy, zajmuje mi to nieco więcej czasu, ale to działanie celowe. Przede wszystkim skupiam się na poprawieniu swojej wydolności i wytrzymałości bez pośpiechu, wplatając we wspomniany plan tzw. treningi cardio, mix i funkcjonalne oraz oczywiście basen.
    Grudzień 2015 i styczeń 2016 to czas bardzo intensywnych treningów mających mam nadzieję w odpowiednim czasie wdrożenie treningów biegowych już właściwych.

Ostatnie dwa miesiące to:
45 treningów - w tym:
21 treningów na basenie - 45 km
24 treningi inne - plan dziesięciotygodniowy, treningi mix, cardio i funkcjonalne pod okiem trenera.
Ogromna ilość spalonych kalorii bo aż 22597


Natomiast cały miniony 2015 rok wyglądał następująco:
200 km przepłynąłem
48996 kalorii spaliłem...
65h:58m:12s tyle mi to wszystko zajęło czasu
115 tyle razy ruszyłem dupsko na trening ;-)



 W międzyczasie stałem się posiadaczem zegarka sportowego z pasem do mierzenia

pulsu POLAR M400

                                     


Nie będę się rozpisywał na temat funkcji bo tych jest bardzo dużo. Sprzęcik jest jednak rewelacyjny i daje dużo informacji podczas treningów co ułatwia ich dobre planowanie i powoduje, że treningi są efektywniejsze.
      Pośpiech w dążeniu do poprawy swojej kondycji nie jest dobrym sprzymierzeńcem. Na tę chwilę małe kroczki cieszą mnie bardziej niż jednorazowe "zrywy" ,które mógłbym przypłacić jakąś kontuzją lub po prostu się zniechęcić. Najbardziej cieszy mnie fakt, że już nie mogę doczekać się kolejnego treningu po którym przychodzi satysfakcja i poczucie spełnienia  :-)