A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

sobota, 16 września 2017

I Szalona 9 w Jaworze - 03.09.2017


Szalona 9 w Jaworze" , mogę powiedzieć ,że bieg udany. Ostatnia kontuzja wydaje się być zaleczona, ale to okaże się jutro rano  
 Bieg po parku miejskim - nawet nie sądziłem, że taki ładny tam mają.
   
                                           Start główny poprzedziły zmagania dzieciaków.



Zarówno dorośli jak i ich pociechy dostali pamiątkowe medale. Był smaczny żurek oraz losowanie atrakcyjnych nagród. Michałek wylosował czapeczkę. Ja natomiast wylosowałem koszulkę. Pogoda dopisała choć rano było dość zimno (herbatka z termosu to był dobry pomysł   )
 
Start główny.
Ja :-)

 



sobota, 2 września 2017

Krótkie biegi też dają dużo radości :-) 24.06 i 09.07.2017

 Biegać można dużo i długo lub mało i krótko, albo jedno i drugie. Każda aktywność sportowa powinna nieść jednak ze sobą satysfakcję i radość z jej uprawiania. Czasem całkiem blisko naszego miejsca zamieszkania odbywają się lokalne imprezy sportowe i do nas należy podjęcie decyzji jak spędzić czas w najbliższą sobotę lub niedzielę.
    Dwa takie naprawdę króciutkie biegi odbyły się całkiem niedaleko od mojego miejsca zamieszkania. Zawody na 5 km ,bo o takich tu mowa w których brałem udział to
 I Bieg Papieski Szlakiem Szklar Dolnych z dnia 24.06.2017 oraz
 II Bieg Szlakiem Wielkiej Niedźwiedzicy w Wińsku 09.07.2017. 
Razem ze mną biegła również moja żona a taka właśnie forma wspólnego spędzania czasu jest świetną odskocznią od startów w dłuższych biegach. 
Poniżej zdjęcia z obu imprez.

 I Bieg Papieski Szlakiem Szklar Dolnych

Odbiór pakietów startowych.

Przed biegiem.
                             


Wszyscy jesteśmy zwycięzcami :-)

Uczestnicy biegu.

                                     II Bieg Szlakiem Wielkiej Niedźwiedzicy w Wińsku 


Biegająca Kasta Miedziowego Miasta.
 

           
Dziękuję kochanie za wspólny bieg :-)

piątek, 1 września 2017

III Bieg Przełajowy Kolej Na Bieg - 25.06.2017

Czerwiec 2017 dobiega końca a biegów w okolicznych miejscowościach jest coraz więcej.
          Niespełna 20 km od Lubina w miejscowości Miłkowice
25.06.2017 
po raz już trzeci
odbywał się III Bieg Przełajowy Kolej Na Bieg gdzie w piękny słoneczny dzień razem z rodzinką dzielnie stawiliśmy się gotowi na wyzwanie 
😌
    
 
           

 
Przed biegiem głównym w symbolicznym dystansie biegł również Michałek i Mateusz. Niestety Mateusz biegu nie ukończył ponieważ potknął się i doznał poważnego skręcenia kostki. Kontuzja była na tyle poważna, że na ponad dwa miesiące został wykluczony z aktywności sportowej. Musiał chodzić w ortezie oraz wspierać się na kulach. Na tę chwilę Mati zaprzestał udziału w biegach z powodu dużego ryzyka ponownego urazu w tym samym miejscu. Aktualnie zapisaliśmy synka na zajęcia z Krav Magi.

 
            




Założenie miałem takie aby pobiec z szybkością nie mniejszą jak 5.0 min/km. Dzień był upalny a trasa bardzo zróżnicowana. Fizycznie byłem jednak do biegu dobrze przygotowany a upały jak do tej pory znosiłem całkiem nieźle.
Na trasie nie myślę o rywalizacji, staram się biec zgodnie z wcześniejszym planem a rywalizuję tak na prawdę sam ze sobą, z własnymi słabościami i
 nie zawsze jest to bieg po życiówkę.
Bieg o długości wg mojego zegarka 8.09 km pokonałem w 40 min i 3 sek ze średnią prędkością 04:57 min/km, czyli zgodnie z wcześniejszym planem.


Przed biegiem.
Razem z bratem już po biegu.


   
     
  
Jeden z ładniejszych medali w mojej kolekcji.