Pomysł zrodził się dosłownie w wieczór poprzedzający termin zawodów 😀. Ponieważ rano i tak planowałem długie wybieganie a na stronie Stowarzyszenie Turystyki Pieszej "Wędrowiec" z Lubina, znalazłem owe wydarzenie to pod wpływem "chwili" wykonałem szybki telefon do prezesa, celem zapisania się na wybrany dwudziestopięcio kilometrowy dystans i już rano, zwarty i gotowy wystartowałem na wybranym dystansie.
W zasadzie te wydarzenie, kierowane jest do piechurów
,więc w mojej grupie było ich ok 22 a biegłem tylko ja i jeszcze jeden uczestnik, który pobiegł szybciej.
,więc w mojej grupie było ich ok 22 a biegłem tylko ja i jeszcze jeden uczestnik, który pobiegł szybciej. Jak na amatora przystało
już na samym początku się pogubiłem i tak ostatecznie wyszło mi 28,5 km. Biorąc pod uwagę dość spory dystans i ostatni długi okres, kiedy nie brałem udziału w żadnych zorganizowanych zawodach, jestem bardzo zadowolony z ukończenia tego dystansu. Celem była dobra zabawa i kontakt z przyrodą, trasą, która wiodła głównie lasami i drogami polnymi 

Oczywiście bez spiny na wynik.
już na samym początku się pogubiłem i tak ostatecznie wyszło mi 28,5 km. Biorąc pod uwagę dość spory dystans i ostatni długi okres, kiedy nie brałem udziału w żadnych zorganizowanych zawodach, jestem bardzo zadowolony z ukończenia tego dystansu. Celem była dobra zabawa i kontakt z przyrodą, trasą, która wiodła głównie lasami i drogami polnymi 

Oczywiście bez spiny na wynik.