Kolejne zawody w 2017 (po biegu Papieskim w Lubinie) to bieg przełajowy w Wąsoszu w dniu 01.05.2017. Dystans
8,82 km wg mojego zegarka, niby nie dużo ale trzeba pamiętać ,że to bieg
przełajowy.
![]() |
| Na trasie |
Świetna organizacja, talon na posiłek po biegu i poprzedzająca bieg
główny – rywalizacja najmłodszych na dystansie 500 m . Na imprezę tym razem
przyjechałem w nieco większym gronie. Towarzyszyła mi żona , młodszy syn
Michałek i jego kuzyn a zarazem mój chrześniak Patryk razem ze swoją mamą i tatą. Tak
się złożyło, że akurat odwiedziła nas rodzinka z Łowicza i w ramach pobytu u
nas mieli taką właśnie dodatkową atrakcję. Przyjechał również razem z nami mój
brat Marcin. Pomysłu na bieg jak zresztą prawie zawsze nie miałem raczej żadnego.
Na takie plany ma wpływ wiele zmiennych, włącznie z kręceniem w żołądku i
potrzebą skorzystania z toalety ;-) Postanowiłem jednak powalczyć o wynik a
łatwo nie było. Upał tego dnia, trawa i piach nie ułatwiały zadania.
Ostatecznie bieg ukończyłem z czasem 00:40:49 co dało średnią 04:36 min/km a więc jak na moje warunki uważam wynik za bardzo dobry.
| Po biegu razem z bratem |
| Medal, mój pierwszy drewniany :-) |
Filmik biegu Michałka i Patryka


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz