A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

środa, 23 czerwca 2021

Półmaraton Błędne Skały - 09.05.2021

    Półmaraton Błędne Skały, wybrałem nie przez przypadek 😏 Po pierwsze miałem ochotę na jakiś bieg górski a po drugie, w okresie poprzedzającym start, miałem zaplanowany 3 dniowy pobyt w Wambierzycach. Stamtąd do Kudowy Zdrój, gdzie był  start to  już tylko kawałek.
Czasem tak jest, że człowieka jakoś tak ciągnie na nowe wody 😀, piszę na nowe, ponieważ w górach biegam raczej okazyjnie. Nie twierdzę jednak, że takie bieganie mi się nie podoba. Otóż podoba mi się i to bardzo !
    Podczas, wspomnianego pobytu w Wambierzycach, wraz z żoną i dwoma synami, zaliczyliśmy trzy - kilkunastokilometrowe, wycieczki piesze. Co już samo w sobie, stanowiło świetne przygotowanie pod planowany bieg. Wszak tzw. siła biegowa, robiła się w zasadzie sama 😁. Ze wspomnianych wędrówek, pozwolę sobie wrzucić tutaj kilka fotek.
                                                      SKALNE GRZYBY
             

            


                                                     SZCZELINIEC WIELKI
                    
 

                                                  WYCIECZKA NA NAROŻNIK

            

Po takim fajnym rozchodzeniu, postanowiłem jeszcze sobie, ostatni raz przed zawodami, delikatnie potruchtać i odliczać czas do półmaratonu.


 Do Kudowy Zdrój, przyjechaliśmy dzień wczesniej, aby spokojnie odebrać pakiet startowy, zjeść coś słodkiego 🍪☕ i oczywiście abym nabrał świeżości 😁




      W dniu startu, wcześnie rano zjadłem dość obfitą owsiankę, zabrałem niezbędne rzeczy i udałem się do Parku Zdrojowego, gdzie razem z kolegą z pracy - Piotrem, ruszyliśmy na tą dość ciężką trasę 🏃


      Było bardzo ciężko . Radość z ukończenia tych zawodów w ramach Kudowskiego Festiwalu Biegowego, jest więc ogromna  Trasa cudowna , podejścia masakryczne
Razem z Piotrem, dość żwawym tempem nie odpuszczaliśmy

       Dziękuję mojej cudownej żonie  👸 Wioli za poświęcenie i odprawienie mnie o 6:30  rano na starcie 
      Dziękuję też Piotrowi Ślęzakowi  - mojemu byłemy trenerowi, bo czas spędzony razem, teraz procentuje

                                    

                                       

                         

                                          

I jeszcze moje wyniki:
czas netto: 02:23:37
w kat. M40 byłem 17 na 65 osób
open 48 na 236 startujących

                                                            Oraz mój filmik:

To jeszcze nie koniec moich zmagań z bieganiem w górach, ponieważ, tydzień po tych zawodach, wziąłęm udział w kolejnym, górskim półmaratonie o czym przeczytacie wkrótce
👉tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz