A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

niedziela, 29 kwietnia 2018

V Bieg Papieski w Lubinie - 24.04.2018



24.04.2018 odbyła się już V edycja Biegu Papieskiego w Lubinie. Organizacja ,miejsce oraz cel biegu były mi już dobrze znane z roku poprzedniego. Wszystko było takie same ale jednak jakże inne niż  biegi w których do tej pory brałem udział. Ostatnia kontuzja i związana z nią przerwa w bieganiu zmieniła moje dotychczasowe podejście do biegania a zwłaszcza biegania w zawodach. Całkiem jeszcze niedawno zerkałbym na czas ukończenia z roku ubiegłego, rozmyślałbym nad miejscem w którym ustawiłbym się przed linią startu. W samym biegu wyplułbym pewnie płuca chcąc sobie udowodnić ,że ...... (?) i tu zadaje sobie dziś pytanie co bym chciał sobie udowodnić ? Wszak w tak dużym biegu nie ustanawia się raczej nowych rekordów, tłum ludzi stający na linii  startu a raczej na kilkadziesiąt metrów od startu aż do jej linii to wspaniały widok, nie dający  jednak szans na szybkie rozpoczęcie biegu. Uczucie jedności, które łączy tych wszystkich uczestników, cała atmosfera, miejsca zawodów sprzyja bardziej dobrej zabawie niż pogoni za wynikiem. Z takim nastawieniem właśnie, przystąpiłem do V Biegu Papieskiego w moim rodzinnym mieście - Lubinie, bez żadnej spiny, bez nerwów, bez wygórowanych oczekiwań. 
     Ku mojemu zdziwieniu oraz nieukrywanej radości, na bieg postanowiła zapisać się również moja żona Wiola, wraz ze starszym synem Mateuszem i młodszym Michałem - który biegł w mini edycji dla dzieci szkolnych. Tu należą się ogromne podziękowania dla organizatorów za to ,że dali możliwość wzięcia udziału w tej imprezie biegowej całym rodzinom. Wszyscy uczestnicy biegu otrzymali również wspaniały pamiątkowy medal. 
         Widok tłumu biegnącego ulicami Lubina ubranego w białe i czerwone koszulki otrzymane w pakiecie startowym robił ogromne wrażenie. Ten dzień był wyjątkowy pod wieloma względami. Dla mnie to nowy rozdział brania udziału w zawodach dla czystej satysfakcji i radości najbliższych. Nie wykluczam oczywiście brania udziału w biegach gdzie będę chciał się sprawdzić, te jednak będę wybierał bardzo precyzyjnie no i oczywiście poprzedzone będą odpowiednim przygotowaniem.
 Teraz już jednak wstawiam zdjęcia i filmiki jakie udało zapisać mi się podczas tego wspaniale spędzonego dnia z osobami, które są dla mnie w życiu najważniejsze.


Michałek już po biegu ze swoim medalem
Podczas rozgrzewki



W oczekiwaniu na start

Bieg główny

     



Podczas biegu






                                        


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz