11.05.2019 brałem udział w VI Biegu Papieskim w Lubinie. Tak jak w latach poprzednich biegłem razem z żoną i synem Mateuszem. Młodszy syn biegł na krótkim dystansie 400 m.
Żarty się skończyły ! Byłem zdeterminowany aby w tych zawodach pobiec jak najlepiej !
Po wielu miesiącach walki z kontuzją, zmiany w swoich treningach ale i również ciężkiej pracy nad sobą pod okiem wykwalifikowanego specjalisty, postanowiłem podjąć ”rękawicę”
Po wielu miesiącach walki z kontuzją, zmiany w swoich treningach ale i również ciężkiej pracy nad sobą pod okiem wykwalifikowanego specjalisty, postanowiłem podjąć ”rękawicę”
Dodatkowo niespodziewanie przydzielono nam bardzo charakterystyczne numery startowe 😁
😜 Był stres i takie tam ...🤢 Ostatnie poważne zawody to przecież Półmaraton Świdnicki w listopadzie 2018. Potem było już tylko gorzej 😞 To dopiero początek ❗️ Ciężka praca dopiero się zaczyna 💪. Co do samego biegu to zabrakło paru metrów do rekordu życiowego na 5 km (trasa jakaś dziwna bo nikomu zegarek nie wskazał piątki 😡). Endomondo jednak wyciągnęło RŻ na 3 km tj. 12:32 czyli lepiej o 4 s 😂😂 a czekać mi przyszło na to 2 lata 😲 , oraz pobiłem rekord na dystansie Testu Coopera z wynikiem 2,87 km a więc lepszym o 240 m od poprzedniego wyniku z 09.11.2018 roku. Bieg ukończyłem z czasem netto 20:29 co dało średnią 04:17 min/km To był dobry dzień ❗️👍
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz