A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

sobota, 12 grudnia 2015

Dlaczego Blog ? Dlaczego bieganie ? Czyli wstęp dla wytrwałych :-)

 Dlaczego akurat Blog ?  Dla mnie , dla motywowania samego siebie. Dla lepszego samopoczucia :-) Na pamiątkę. 
    W latach dzieciństwa miewałem bardzo duże bóle kręgosłupa, które nasilały się zwłaszcza podczas długich prac stojących. Pierwsza szkoła o profilu piekarniczym dała mi w kość zwłaszcza podczas praktyk - długie stanie przy stołach i wyrabianie ręcznie pieczywa, odbieranie pieczywa z pieca i wiele innych czynności wymagających stania.
Wizyta u ortopedy, zdjęcia RTG i diagnoza: skolioza kręgosłupa, lekkie zwyrodnienia stawów biodrowych i prawa noga krótsza od lewej o 2 cm. Przyczyną takiego stanu rzeczy było spiralne złamanie obu kości lewego podudzia w czwartej klasie szkoły podstawowej. Jak ja się wtedy umordowałem, uraz do nart na lata, gips po tyłek. Uraz do nart bo złamałem tę nogę podczas pierwszego dnia nauki jazdy na nartach w Zieleńcu podczas ferii zimowych. Ale jak to mówią "jak ktoś ma pecha to i palec w dupie złamie" Gips nosiłem ze 3 miesiące i to w wieku intensywnego rozwoju no i właśnie wtedy coś z tymi długościami nóg się popierdzieliło. 
 Dostałem więc na wyrównanie taką wkładkę do buta o grubości 2 cm której, oczywiście, nie nosiłem bo i ledwie się do buta mieściła a i na niej jakoś tak dziwnie skakałem. Po wielu latach i po ponownej wizycie u ortopedy uświadomiłem sobie ,że jedyną rzeczą, którą mogę zrobić dla siebie jest wzmocnienie mięśni poprzez aktywność sportową. A więc BASEN ! Pływam więc już wiele lat,  na tyle długo aby polubić te dyscyplinę i muszę Wam powiedzieć ,że problemy z kręgosłupem mocno załagodziłem. Wystarczy jednak, że opuszczę 2 treningi (a pływam średnio 2 razy w tygodniu) a kręgosłup już woła: "chcę na basen, chcę na basen". Niespełna dwa lata temu odkryłem Endomondo i tam zapisuję całą swoją aktywność sportową (link na stronie głównej). Epizody z bieganiem miałem już w wieku gdzieś lat 15 a wzorem dla mnie był mój śp. tata Jerzy Owczarek (link do strony o tacie na stronie głównej), wtedy to tata właśnie, pokazał mi ustaloną przez siebie dziesięciokilometrową trasę. Parę takich rundek udało mi się zrobić ale to nie była długa przygoda.  Bieganie to trochę element nowej kultury, taka moda i duża ciekawość. To też od jakiegoś czasu pojawiające się w głowie pytania: dlaczego nie ja ?, czy dam radę biegać ?, czy wytrwam ? ,czy dodatkowo oprócz pływania mogę robić coś jeszcze ? Nigdy wcześniej nie rywalizowałem sportowo bo i nie czułem takiej potrzeby. Zresztą na basenie trudno raczej o rywalizację. Jednak biorąc pod uwagę zbliżający się 40 rok życia i lekki kryzys wieku średniego oraz chęć życia jak najdłużej w zdrowiu padło na bieganie.  Na poważnie zacząłem więc biegać w 2014 roku i po tygodniu zakończyłem tę przygodę ale o tym już w kolejny temacie: "Jak niewłaściwie zacząłem biegać".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz