A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

A tutaj właśnie wylewam siódme poty.

sobota, 27 października 2018

33 Bieg Barbórkowy o Lampkę Górniczą - 14.10.2018


14.10.2018 w Lubinie odbył się kolejny Bieg Barbórkowy. Wzięcie w nim udziału nie było łatwą decyzją, ba, to nie była nawet mądra decyzja 😕 Ostatnie 3 dni bowiem, spędziłem w zasadzie w łóżku ze stanem podgorączkowym przyjmując antybiotyk. Na bieg zapisany byłem już dawno i z biegiem wiązałem spore nadzieje na dobry wynik. Los jednak pokrzyżował te plany.
    Gdyby nie piękna pogoda oraz udział żony i syna w biegu, pewnie bym odpuścił. Powoli jednak wraz z zajączkami prowadzącymi na czas 60 min dałem jakoś radę. Było wesoło, bez spiny , no i nasz syn Mateusz debiutował w swoich pierwszych zawodach na dystansie 10 km ! 💪 Również i moja Wiola przebiegła bez większej zadyszki , a pamiętam, że jeszcze na Biegu Papieskim robiła przerwy na marsz. Jestem z Was Kochani dumny !!! Tylko zupa po biegu jakoś dziwnie smakowała ? 😉 Ale może jestem zbyt wybredny 😁













Krótki filmik: 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz