03.06.2017 pojechaliśmy z całą rodzinką i moim bratem, na I Bieg z okazji 50- lecia odzyskania Praw Miejskich w Polkowicach. Na bieg przyjechał również mój kolega Piotr wraz z dzieciakami, tak więc ekipa była spora. Organizacja biegu moim zdaniem była bardzo fajna, zresztą ja wymagający nie jestem :-) Trasa jednak bardzo "ciężka" a to z powodu ogromnego tego dnia upału ! Temperatura powietrza była w granicach 30 stopni, a na asfalcie - bo to był bieg uliczny, było chyba ze 40 stopni. Cóż, do odważnych świat należy i idąc za ciosem nie było już odwrotu. Na trasie była ustawiona kurtyna wodna co na krótką chwilkę dało przyjemne orzeźwienie. Podczas tego biegu modliłem się jednak aby ta "męczarnia" już się skończyła. Na mecie po prostu padłem ze zmęczenia, było to oczywiście pokłosie walki o jak najlepszy wynik pomimo ciężkich warunków tego dnia. Wynik całkiem przyzwoity, nie mniej jednak zaczynam mieć trochę niedosyt jeśli chodzi o granicę 46 minut. Chodzi o to, że w dystansie 10 km nie mogę zejść poniżej tych 46 minut , wiec za jakiś czas wezmę się i za to. Ambicie rosną, to dobrze, ale muszę pamiętać, że jeszcze nie tak dawno nie mogłem zejść na 10 km poniżej 50 minut. Trzeba teraz robić swoje mądrze, rozważnie i konsekwentnie a wyniki przyjdą jak miły prezent :-) Poniżej parę fotek z biegu:
| Nasza silna ekipa. |
| Tu ja i Piotr na moment przed startem. |
| W objęciach rodzinki po biegu. |
Mój kaczy bieg na finiszu :-)
![]() |
| Trasa i dane z biegu. |
| Nasz Michałek |


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz